*Z dedykacją dla Gwiazdy, Cypusia, Pauliny i Julki*
19 wrzesień 1985
Trójka małych dzieci
bawi się w ogrodzie. Kasztanowłosa
dziewczynka upada. Widać, że zabolał ją upadek. W oknie stoją dorośli, jednak
nie ruszają się nawet o milimetr, gdy dziecko się przewraca, a potem płacze. Pozostała
dwójka, mały blondynek i czarnowłosy chłopczyk
nie wiedzą co maja zrobić. Kochają ją i nie chcą, żeby stała jej się krzywda i
wtedy pojawia się ktoś trzeci , dorosły.
A po dziewczynce
zostały tylko wspomnienia…
19 wrzesień 1990
Ogromny dom
pogrążony w żałobie. Po niej. Jednak nikt nie czuje tego co oni. Jednak w
żadnym pokoju nie ma tyle smutku co tu. „Muszę wyjść”. Te słowa wypowiedziane przez chłopca zdawały
odbijać się echem po pokoju przez kolejne parę godzin. Krótkie kiwnięcie głową
ze strony blondyna i trzaśnięcie drzwiami przez bruneta. Jednak ona tu była.
Opiekowała się nimi. Od pięciu lat. Rosła, dorastała i dojrzewała wraz z nimi.
On to czuł lecz musiała zniknąć, bo została tylko pustka.
A po dziewczynce
zostały tylko wspomnienia…
19 wrzesień 1995
Hogwart. Zamek z
ogromną ilością okien. W każdym ból,
rozterki i kłótnie. Pokój Ślizgonów. Jej urodziny. Nie widzieli się 10 lat.
Dziesięć długich, smutnych i pustych lat. Jednak pojawiła się nadzieja. Ostatnio Snape do nich przyszedł i przekazał im
szczęśliwą wiadomość „Ona gdzieś tu jest nie została zabita, tylko porwana.
Mamy dowody na to, że chodzi do Gryffindoru. Wszystko w niej się zmieniło. No
może po za oczami i włosami, ale to w końcu moja córka jest za silna na jakieś
tam zaklęcie blokujące moc”. „Co? Czemu nie możemy jej rozpoznać? Kiedy
będziemy mogli się spotkać?”. Odpowiedź była krótka i prosta „Kiedy on zginie”.
Wojna.
A po dziewczynce zostały tylko wspomnienia…
19 wrzesień 1998
„SZLAMA” jedno
słowo, a raniło tyle razy. Znowu jej urodziny. Dzisiaj miałaby 18 lat. Snape
powiedział im, że w tym roku powinni ją rozpoznać. I tak też się stało. Ale
kolejnych wydarzeń nikt nie przewidział. On (Voldemort) przyszedł tak szybko,
zabrał tyle osób. W tym Wybrańca i
Rudego. Tylko Granger przeżyła, chociaż to nie jest już Hermiona. Ona nazywa
się…. Ana Lily Snape i jest jego byłą
przyjaciółką oraz przedhogwrdzką miłością. A on ją tyle lat obrażał. Gdyby
tylko znał wcześniej prawdę…
A wspomnienia o
dziewczynce zaczęły powracać…
19 wrzesień 2000
„Ana, Ana
zaczekaj”. „Kim jest Ana? Malfoy, Zabini, Panie Profesorze znamy się dziewięć lat,
więc chyba wiecie jak się nazywam.” Miała tego dosyć, od razu po skończeniu
wojny wyżej wymieniona trójka za nią ciągle chodziła i mówiła, że nic o sobie
nie wie, że nazywa się Ana, ale to jest niemożliwe. Ona przecież ma rodziców,
zaplanowaną przyszłość, wszystko jest idealne, a oni tylko to psują. „Ana wiem,
że tam jesteś. Proszę cię An, my się przyjaźniliśmy, kiedy byliśmy dziećmi, ale
ty zostałaś porwana. Ana błagam cię, wróć do nas. Proszę może to odświeży ci
pamieć. Do zobaczenia”. Powiedział to dał jej małego, starego misia i dosłownie
rozpłynął się w powietrzu. Na początku myślała, że to tylko głupi dowcip ze
strony byłych Ślizgonów. Ale wtedy stało się coś niespodziewanego… Wspomnienia zaczęły
wracać.
A wspomnienia o
dziewczynce wróciły…
19 wrzesień 2017
Uwierzyła. Od siedemnastu lat zna całą prawdę o sobie. A
oni? Draco długo próbował podbić serce Gryfonki i udało mu się, a od 2005 roku
są szczęśliwym małżeństwem. Blaise zaprzyjaźnił się z Hermioną tuż po wojnie. Minęły trzydzieści dwa lata od porwania
małej dziewczynki przez Dumbledore. A Dracon Malfoy w końcu może być szczęśliwy. Ma przy
sobie ukochaną kobietę i zarazem przyjaciółkę oraz 11-letnich bliźniaków, a za ścianą swojego najlepszego
przyjaciela. Każdy żałował porwania Any Hermiony i każdy cieszył się z jej powrotu.
A szczególnie mały blond włosy chłopczyk ze zdjęcia w albumie mojej pra pra pra pra babci.
Znanej
jako Hermiona Ana Malfoy…
A wspomnienia o
malej, kasztanowłosej dziewczynce zostały z nami na zawsze…
*********************************************************************************
Hej!
No i kolejna miniaturka, dodaję dzisiaj bo bardzo zależało mi aby dodać ją 14 lutego. Nie ma tu nic romantycznego, ale o to chodziło, kolejną mogę napisać romantyczną ;P
Z dedykacją wszystkich moich przyjaciół, rodziny i czytających.
Zapraszam do komentowania i na facebooka.
Do zobaczenia
Victoria
Przepiękna miniaturka! ;*
OdpowiedzUsuńCzekam z niecierpliwością na następny rozdział.
~Zuza
Dziękuję ;* A rozdział pojawi się jutro ;D
Usuń